bunkry

W Starym Osiecznie są bunkry Niektórzy z nas mają prawdziwego bzika na punkcie historii. Chodzimy wtedy do różnego rodzaju muzeów, spoglądamy łapczywym okiem na przedmioty pierwszych ludzi, na obrazy, rzeźby i biżuterię minionych wieków. Każdy z nas ma swoje pasje i swoje upodobania jeśli chodzi o zamierzchłe - i często zapomniane czasy. Całkiem spory odsetek maniaków historii wciąż rozpamiętuje legendarne skarby. Do dziś przecież szuka się Bursztynowej Komnaty, która podczas II Wojny Światowej faszyści chcieli wywieźć z Polski. Chcieli, ale im się nie udało. Nikt jednak nie zna miejsca ukrycia tego skarbu. Dlatego tez najbardziej zagorzali poszukiwacze schodzą do wciąż niepoznanych schronów z okresu wojny z nadzieję, że natrafią na jakąś wskazówkę. Nie jest to jednak takie proste, być może Bursztynowa Komnata na zawsze już pozostanie poza naszymi możliwościami odkrywczymi. Skarby skarbami, a dla wielu nie majątek, ale sama historia i możliwość obejrzenia bunkrów daje wiele radości. Czasy II Wojny Światowej fascynują niesamowicie, szczególnie gdy mowa o mężczyznach. Ci wszak jak to mężczyźni - mają ciągoty do walk, wojen i bitew. Wszystko, co związane z działaniami wojennymi ma więc dla nich ogromne znaczenie. Jednym z najciekawszych fragmentów umocnień na Pomorzy Zachodnich możemy odnaleźć w Startym Osiecznie (gmina Dobiegniew). To mała wieś, ale podczas II Wojny Światowej niezwykle ważna strategicznie. Tam bowiem znajdował się most umożliwiający przeprawę przez Drawę. Tam przebiegła jednak słynny Wał Pomorski, w Starym Osiecznie znajdowało się siedem potężnych bunkrów o odporności B, które miały bronić wsi, wzgórz oraz samego mostu. To był jeden z najlepiej przygotowanych do obrony odcinków całego Wału Pomorskiego. Prozaicznie - wielkie bunkry były obsadzone nikłą załogą, do tego niemieccy żołnierze byli słabo uzbrojeni. Rosjanie przebrani w niemieckie mundury bez problemów oszukali hitlerowców i łatwo przejęli most. Walki z żołnierzami stacjonującymi w bunkrach trwały zaledwie kilka minut, pod przeważającą siłą radziecką Niemcy szybko uciekli do pobliskich lasów. W Starym Osiecznie nastąpiło pierwsze przełamanie Wału Pomorskiego - jednej z ostatnich linii umocnień faszystów. Droga do Berlina stała otworem. Nie ma w tej małej miejscowości żadnego muzeum upamiętniającego tamto wydarzenie. Nie miej same bunkry wciąż dumnie wznoszą się na zalesionych wzgórzach nieopodal Starego Osieczna. Na pewno warto je poznać, warto zobaczyć. Turyści podążający nad morze śmiało mogą sobie wybrać drogę przez Stare Osieczno, by choć przez chwilę pooglądać legendarne umocnienia z poprzedniego stulecia. To niewątpliwie jedna z największych atrakcji turystycznych tamtego regionu. O tych bunkrach można wyczytać w wielu przewodnikach turystycznych. Niektóre te obiekty traktują zdawkowo, inne poświęcają im nieco więcej uwagi. Samo jednak czytanie i oglądanie zdjęć niewiele daje, takie rzeczy trzeba zobaczyć własnymi oczyma. Tylko wtedy w pełni rozumiemy potęgę jaka stanowił Wał Pomorski. ...
Katalog podstron