jazda

Drogowcy To wprost niebywałe, że zima zawsze zaskakuje polskich drogowców. Nagłe opady śniegu, a nawet zapowiadane przez synoptyków opady śniegu zawsze powodują całkowita dezorientację służb drogowych i porządkowych. Zaspy zalegają nie tylko na ulicach, ale i na chodnikach. Wszędzie jest ślisko i niebezpiecznie. Polskie siły drogowe nie nadążają z odśnieżaniem. Tłumacza często, że brakuje soli i piasku by wysypać je na najbardziej niebezpiecznych i uczęszczanych odcinkach dróg. I zawsze słyszymy to samo: ZIMA ZASKOCZYŁA DROGOWCÓW. Ale jak to jest, że polski drogowiec nie wie, że po jesieni przychodzi zima. No pewnie, że zima, przecież nie lato. Gdyby wszak w grudniu przyszły upały to rzeczywiście moglibyśmy być zaskoczeni - wszyscy. Niestety tak dobrze nie ma i wraz z grudniem przychodzą mrozy i śniegi. Dziwi to tylko... drogowców. W okresie zimy można w różnorodny sposób korzystać z jej uroków. Mamy wiele zajęć związanych ze śniegiem i lodem - nieodłącznymi atrybutami zimy. Śnieg posłuży nam niewątpliwie do jazdy na sankach, nartach oraz snowboardzie. Że śniegu można ulepić bałwana albo można porzucać się śnieżkami. Lód może nam posłużyć do jazdy na łyżwach, ślizgania się, do gry w hokeja oraz w curling. Z lodu mogą powstać lodowe rzeźby. Zima jest również niestraszna wędkarzom którzy w tym czasie wędkują pod lodem. W okresie zimowym odbywają się typowe sporty zimowe jak narciarstwo alpejskie, skoki narciarkie, jazda figurowa i jazda szybka na lodzie. Wiele się słyszy, ... Janów Budowla pochodząca z XVI wieku.Pałac Raczyńskich początkowo miał kształt zwykłej kamienicy, która powstała na terenie, gdzie wcześniej znajdował się obronny dwór. Dwór ten wybudowali Jelitycze, a następnie przejęli go Potoccy. Później przejęli go Bironowie, którzy osiedlili się w Złotym Potoku. W kartach historii zapisany został jako zamek. Przez lata zamek nie był zamieszkiwany i zaczął popadać w ruinę. W XIX wieku zamek był już w tak złym stanie, że nie można było go zaadoptować na cele mieszkalne, dlatego też obok wybudowano dworek. Gdy właścicielem Złotego Potka stał się Wincenty Krasiński wówczas postanowił przebudować zamek przekształcając go w pałac w stylu klasycznym i neorenesansowym. Budowla znowu jednak stała pusta. Dopiero w 1877 roku wprowadziła się tam jedna z córek Zygmunta Krasińskiego. Na początku XX wieku budynek znowu został poddany przebudowie. Jednak podczas drugiej wojny światowej pałac przeszedł we władanie hitlerowców, a Raczyńscy zamieszkali w dworku obok. Obecnie budynek należy do Skarbu Państwa i z każdym rokiem popada w ruinę. Złoty Potok to przede wszystkim hodowla pstrąga tęczowego.To właśnie złotopotocki pstrąg tęczowy królował na stołach całej Europy w XIX wieku, kiedy to hrabia Raczyński postanowił wykorzystać dobrodziejstwo źródeł przepływających przez tą miejscowość. W taki oto sposób powstała hodowla ryb, którą zaprojektował litwiński inżynier - Michał Girdwoyń. Powstały wówczas aż 22 stawy hodowlane o powierzchni 132 tysięcy metrów kwadratowych. Wszystkie stawy powstały przy rzece Wiercicy. Głębokość stawów dochodzi do czterech ...
Katalog podstron