Atmosfera

Turystyka Podobnie jak kołdra nie pozwalają, by ciepło (promieniowanie podczerwone) uciekało z powierzchni i atmosfery Ziemi w kosmos. Nasz zespól wyliczył, że antropogeniczne gazy cieplarniane powodują ogrzewanie powierzchni Ziemi w wyniku ich działania dodatkowo dociera do niej strumień energii niemal 2 W/m2. Dla porównania mała lampka choinkowa ma moc około 1 W i większość energii emituje w postaci ciepła. Ludzki wkład w efekt cieplarniany da się więc przedstawić jako dwie żaróweczki bez przerwy palące się na każdym metrze kwadratowym Ziemi. Pozorne małe znaczenie tego efektu wynika z kontrastu pomiędzy potężnymi silami przyrody a małymi lampkami. Wydaje się, że ich słabiutkie grzanie nie może wpłynąć na silę wiatru i fal ani sprawić, by zniknęła nam gęsia skórka. W głębokich wodach oceanu delikatne ciepło również błyskawicznie by się rozproszyło. Trzeba wielu lat, a nawet stuleci, aby taki wpływ na klimat stal się zauważalny

Paradoks ten został już w zasadzie rozwiązany dzięki badaniom ziemskiego klimatu w przeszłości. Okazało się, że niewielkie siły jeśli działają wystarczająco długo, mogą wywoływać istotne zmiany klimatyczne. Co więcej, z pomiarów wynika, że ostatnimi laty Ziemia zaczęła się ogrzewać w tempie przewidywanym przez modele teoretyczne, w których uwzględniono gromadzenie się w atmosferze gazów cieplarnianych wytwarzanych przez człowieka. Efektem ocieplenia jest topnienie na całym świecie lodowców, coraz cieńszy arktyczny lód morski oraz wiosenne roztopy, które nadchodzą mniej więcej tydzień wcześniej niż w latach pięćdziesiątych, w czasach mojej młodości. Mimo to wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi. Jak bardzo zmieni się klimat w najbliższych dziesięcioleciach? Jakie będą tego konsekwencje? Jak, jeżeli w ogóle, powinniśmy temu przeciwdziałać? Dyskusję nad tymi problemami dodatkowo podgrzewa ich bezpośredni związek z przemysłem i gospodarką.

Obiektywna analiza globalnego ocieplenia wymaga znajomości danych dotyczących trzech zagadnień: czułości ziemskiego klimatu na zmiany w bilansie cieplnym, wpływu działalności człowieka oraz czasu, po jakim ziemski klimat na te zmiany zareaguje. Wszystkie te wielkości da się badać za pomocą modeli numerycznych, czyli symulacji komputerowych. Jednak najbardziej dotąd wiarygodne dane o czułości klimatu czerpiemy z empirycznych rekonstrukcji zmian klimatycznych w przeszłości. PRZEZ OSTATNIE KILKA MILIONÓW LAT na Ziemi wielokrotnie występowały na przemian zlodowacenia i cieple interglacjaly Zapis ostatnich 400 tys. lat zachował się w pokrywie lodowej Antarktydy, która z wyjątkiem wybrzeży, nie topniała nawet podczas najcieplejszych interglacjałów. Z zapisu tego wnioskujemy [ramka na sąsiedniej stronie], że obecny interglacjal trwający od 12 tys. lat holocen powinien zbliżać się już ku końcowi.


Tagi: klimat, energia, ziemia
Katalog podstron