Koleje

Turystyka Mało kto wie, że w Szczecinie mamy zabytek na skalę światową. Chodzi tutaj o wiadukt kolejowy umożliwiający przeprawę kolejową nad Regalicą. Jak się okazuje - jest to jedyny działający, zwodzony wiadukt kolejowy w Europie. Szczeciński wiadukt swoją historią sięga czasów przedwojennych. Wtedy to wiadukt wybudowali niemieccy budowniczy podczas tworzenia linii kolejowej Wrocław - Szczecin. Przez dziesiątki lat wiadukt przechodził kolejne przebudowy - łącznie z całkowitą rekonstrukcją (został niemal doszczętnie zniszczony podczas działań wojennych w 1945 roku). Piecioprzęsłowy most ma długość blisko 250 metrów. Co ciekawe, ostanie zwodzone przęsło pozbawione jest trakcji elektrycznej, a przejazd pociągu elektrycznego przez to przęsło odbywa się za pomocą siły rozpędu. Będąc w Szczecinie na pewno warto wybrać się do dzielnicy o nazwie Podjuchy i obejrzeć to arcydzieło kolejowych konstrukcji.

Gryficka kolej wąskotorowa jest jedną z głównych atrakcji polskiego wybrzeża. Turyści przebywający w okolicach Rewala nie mogą przegapić możliwości wycieczki uroczą kolejką ciągnięta przez prawdziwy parowóz. Kolejka łączy miejscowości Gryfice i Rewal. Po drodze mija kilka niezwykle ciekawych miejscowości, między innymi Niechorze. Warto zapoznać się także z miejscowością Trzęsacz i legendarnymi już ruinami kościoła. Kościół ten stoi na skraju potężnego klifu. Niezwykle barwna jest sama historia losów średniowiecznej świątyni. W biegiem lat morze zabierało Trzęsaczowi kolejne metry kwadratowe powierzchni powodując, że mury kościoła - początkowo stojące w odległości 200 metrów od morza - runęły z klifu tonąc w głębinach morza Bałtyckiego. Warto również spędzić trochę czasu w Niechorzu i zwiedzić tamtejszą latarnię morską. Widok z jej szczytu jest naprawdę przepiękny.

Dworce kolejowe to bardzo ciekawa grupa budynków. Szczególnie jeśli mówić o dworcach zabytkowych, stawianych jeszcze przed wojną - często przez niemieckich architektów. Wystarczy obejrzeć mury dworców Górnego Śląska, wielkopolski czy Pomorza Zachodniego. Nie ma chyba osoby, która nie zachwycałaby się wrocławskim Dworcem Głównym, który w swej nienagannej konstrukcji przypomina bardziej pałac niż dworzec. Niezwykle interesujący jest również dworzec w Poznaniu, albo dwupoziomowa stacja kolejowa w Kępnie. Najmniej znane są dworce stojące w małych - często wiejskich miejscowościach. Popadające w ruinę budowle potrafią zmiękczyć serce nawet najbardziej wymagających turystów. Najbardziej w tym wszystkim żal stacji kolejowych, stojących nieopodal nieczynnych już linii kolejowych. Najbardziej widoczne jest to na terenie Pomorza Zachodniego. Tamtejsze dworce w Drawnie, Barlinku czy Suliszewie budzą podziw i zachwyt. Niestety w niewielu gminach podjęto próby ratowania niszczejących obiektów i wszystko wskazuje na to, że już niebawem wiele architektonicznych perełek legnie najzwyczajniej w świecie w gruzach.


Tagi: dworzec, morze, koleje
Katalog podstron